poniedziałek, 18 stycznia 2016

Musująca kula do kąpieli - zielona herbata

Uwielbiam robić sobie małe SPA. Szkoda tylko, że nie mam wanny (ograniczenia przestrzennie). Ale na szczęście mam wyższy brodzik - chociaż początkowo upierałam się nad zupełnie płaskim. 
Prezentowana poniżej kula to prezent od  IMAXI 

Bardzo przyjemnie zapakowana i dodatkowo zabezpieczona folią. Niestety, byłam zmuszona zaaplikować ją całą na raz (nie byłam w stanie jej przełamać), więc pewnie dlatego spotkałam się z pewnymi "niedogodnościami".

Kulę wrzuca się do ciepłej wody, ta się rozpuszcza uwalniając swoje właściwości eteryczne i nawilżające. Rzeczywiście początkowo zapach był piękny (czy akurat zielonej herbaty, to bym polemizowała), jednak potem zaczął być dręczący i męczący - zapewne ze względu na nieproporcjonalną ilość wody. Bardzo ładnie nawilża skórę, pozostawiając na niej jeszcze przez jakiś czas delikatną, miękką powłokę - dotyczy to także wanny/brodzika, całe się brudzi. Zapach, prawdopodobnie przez swoją intensywność wywołaną przesadą w aplikacji, czułam na sobie jeszcze przed wieczorną kąpielą dnia następnego :D.
Niemniej jednak bardzo przyjemny sposób na relaks, szczególnie wtedy, kiedy ma się wannę :).


3 komentarze:

  1. w tytule masz masująca kula, a chyba miało być musująca :D
    Ja właśnie też nie mam wanny :( no i dlatego oddałam kulę dla siostry, która skorzysta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie faaajnie umila kąpiel! ;) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)