sobota, 28 lutego 2015

Płynowy pojedynek!

Produkt z Biedronki wszystkim znany. Niska cena, dobra jakość. Nie wysusza, ładnie zmywa makijaż oczu. Generalnie 10/10, aleeeee....
No właśnie. Pewnego dnia (wieczora) po aplikacji zaczęły mi piec oczy. Takie dziwne uczucie swędzenia, pieczenia, ciepła. Terminy się zgadzają, połowa butelki... i trochę zastanowienia - o co be.
Trafiłam przypadkowo do innej drogerii. W podwójnej cenie (7.99zł) i w tej samej objętości mam płyn z Soraya.

BeBeauty:
Pieczenie oczu chyba było jednorazowe... gdyż od tygodnia znów do używam i nic nie wyczuwam. Dobrze zmywa makijaż, eyeliner i tusz znikają raz dwa. Delikatnie odświeża. Zostawia delikatny film, ale po chwili znika.

Soraya
Niestety, nie. Oczy pieką! Nie zdążyłam dobrze zdjąć makijażu a już płakałam. Nie ma w składzie alkoholu, ale kropnie podrażnia skórę wokół oczu! Film na twarzy jest mocny i wyczuwalny, dodatkowo czuć go nawet na dłoniach. Niestety, wypadł bardzo fatalnie przy swoim poprzedniku.


4 komentarze:

  1. Ojj to Soraya by u mnie od razu odpadała.. ;/ :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten BeBeauty chyba kiedyś miałam, o ile mnie pamięć nie myli - chociaż w sumie sporo ich testowałam. Ale chyba sbie radził. Ważne, że oczu Ci nie podrażnia :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Póki co używam Białego Jelenia i spisuje się świetnie- do tego ładnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam białego jelenia, ale chyba zel do mycia w zapasach :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz :)