piątek, 6 grudnia 2013

Let it snow ....

NIE! Miało nie padać! NIE !!!!
No dobra, lubię śnieg, ale tylko przez tydzień i tylko w tym momencie, kiedy jadę na narty. A, że w tym roku nie ma opcji wyjazdu na narty, totalnie, przez całą zimę, to tak i śniegu totalnie nie potrzebuję. Wydłuża się drogą na uczelnie średnio o 20 min, do tego jakiś tam zakres niebezpieczeństwa wzrasta, jest chłodniej, ślisko... i ogólnie, potem brzydko wygląda jak topi się. No cóż. Nie pokonam tego :(. Póki co pada, choć mam nadzieję, że do wieczora przestanie!
Dobra... klimat świąteczny jest. Enough!

Dziś mikołajki, czyli komercyjne święto, żeby z naszych portfeli wycisnąć jeszcze więcej kasy :D. W tym roku dość specyficznie planuję spędzić ten dzień (relacja później ;-)). Pierwsze "prezenty" mam już za sobą, a mianowicie zostałam obdarowana swoja ulubioną czekoladą w ilości dwóch <3 oraz uroczym kwiatkiem. Nie pytajcie o szczegóły ;-). Kolejną cześć dnia spędzę z Pauliną, a potem... jeszcze nie wiem :).

5 komentarzy:

  1. 20km dalej jest trochę mniej śniegu, choć w nocy też były niezłe pierwsze czapy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie to już w ogóle zasypane :D
    Dzisiaj jak byłam w Białymstoku to wjeżdżając na moją wioskę poczułam się jak na Syberii!

    OdpowiedzUsuń
  3. nie pytam, ale zapytam :D albo powiem :PP ładna ta różyczka :)) i zajebiste kapciochy, o ile to kapcie, bo jakieś takie ogromne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak tak, kapcie :D takie ujecie na zdjęciu wyszło hehe :D

      Usuń
  4. najlepsza czekolada na świecie <3!! Ona jest taka pyszna! :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)