niedziela, 2 grudnia 2012

Hello December!

Wiem, że mam dobre opóźnienie, ale właściwie dopiero teraz udało mi się dojść do laptopa. Jak nie uczelnia to coś w domu i tak w kółko. Mam nadzieję, że teraz wszystko się już uspokoi i będę mogła odpocząć i wziąć się za siebie. Pierwsze kroki już podjęte: kupiłam szampon koloryzujący, bo mam już odrosty chyba dwu-centymetrowe!, od świętego Mikołaja zażyczyłam sobie hula hop (te takie z wypustkami) - ciekawe czy przyniesie mi ;), a dodatkowo planuję "naprawę" swoich torebek, żeby budżetu nie nadwyrężać za mocno i ogólnie dokładnie przeczesać szafę.
Szał zakupów troszkę mnie opętał. Sebastian wczuł się w rolę Mikołaja i korzystając ze zniżek w H&M, House i Mohito stworzył mi świąteczny prezent. Ja niestety w Mikołajową zabawiłam się tylko w Housie i Reserved i niestety dalej szukam pomysłu na prezent urodzinowy...
Mam nadzieję, że już niedługo uda mi się zrobić jakieś nowe, sensowniejsze zdjęcia, szczególnie wykorzystując nowe części garderoby i fakt, że chyba zaczyna znów robić się biało na dworze.
A jak na razie żegnam Was i idę zapadam w sen (szkoda, że nie zimowy :P)

4 komentarze:

  1. Bardzo fajny blog, zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie prowadzisz bloga ! :)+ obserwuję !

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny blog, będę wpadała częściej :)
    +obserwujemy ? ^^
    http://mybeautifuleveryday.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)