niedziela, 4 listopada 2012

Upiorne Halloween



Jak zwykle impreza się udała! Wszyscy podołali zadaniu i przebrali się na 6+! Szaleństwom nie było końca. "Tańce, hulanki, swawole" chciałoby się rzec. Całą imprezę oświetlały nam liczne świeczki i znicze, grozy dodawały wszędzie rozwieszone pajęczyny i mrok w mieszkaniu.
Nie mogło zabraknąć zderzenia z rzeczywistością: wyskok do sklepu w przebraniach - miny kasjerów bezcenne! :D
Co więcej, było pełno krwi i strasznych zombi, dołączyła do nas również czarownica, dwa wampiry i cyganeczka. Szkoda byłoby nie wspomnieć o księdzu. Ja przebrałam się za czarnego łabędzia :).
Strój mój składał się z czarnej spódnicy, którą szyłam sama, czarnej bluzeczki z koronką, białych rajstop, srebrnej korony z piórami, spinki do włosów (z piórami), czarnego kwiatka oraz maski, której zapomniałam wziąć z domu :(. Makijaż wyszedł mało zjawiskowo (a do tego krzywo:D), ale to dlatego, że miała być maska, której niestety nie wzięłam z domu.






4 komentarze:

  1. świetny pomysł na przebranie :) ja nie obchodzę halloween, ale bardzo podoba mi się pomysł z taką imprezą.. :) w przyszłym roku chyba sama taką zorganizuję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)