środa, 15 marca 2017

Drogeria Estrella - podkład Rimmel Fresh Skin i BB Cream

Witajcie!
W końcu czuć konkretny powiew wiosny! Co prawda rano kropi delikatny deszczyk, ale w ciągu dnia nieco się rozpogadza i mogę spokojnie powiedzieć, że dodaje mi energii :).

Dziś przychodzę do Was z przyjemnym postem o nowościach nie tylko w mojej kosmetyczce, ale i na rynku!
Wszystkie testowane kosmetyki są prezentem od Drogerii Estrella! Dziś przedstawię Wam dwa z nich!
Na pierwszy ogień oczywiście podkład Rimmel Fresh Skin, totalna nowość. Pierwszy raz obchodzę się z podkładem zamkniętym w słoiczku, także był to też test dla mojego nowego pędzla do podkładu. Naprawdę niewielką ilością kosmetyku pokrywam całą twarz, szyję i dekolt. Rozprowadza się gładko, nie pozostawiając efektów pędzla na twarzy, a do tego kolor nie jest sztuczny czy porcelanowy. Do zalet należy także zapach - naprawdę fresh :). Mi przytrafił się odcień 100 IVORY , który obecnie jest nieco przyciemny jak dla mnie, ale na nieco opaloną skórę będzie idealny :). Nie zauważyłam, aby zapychał.
25 ml wydaje się być bardzo wydajne.
Niestety, kosmetyk ma też swoje wady. O ile odcień mogę zniwelować pomieszaniem z jaśniejszym, a nakładanie pędzlem to kwestia wprawy to podkład się roluje i wtedy mocno widać jego obecność (nierówność) na skórze już po ok. 3 godzinach. Po całym dniu wygląda naprawdę nieestetycznie, a puder tylko pogarsza sprawę.

Cena: 21,99 zł



Drugi, kosmetyk to dla odmiany Rimmel BB Crem w odcieniu kompletnego Light- czyli idealnego dla mnie. Zimą jestem blada jak córka piekarza, a dzięki temu kosmetykowi nabieram nieco koloru. Co prawda nie kryje on jakoś idealnie (tak jak to kremy BB), ale właśnie takie lekkie konsystencje bardziej do mnie przemawiają.  Dodatkowo sprawdzi się też w skórze delikatnie muśniętej słońcem, bo ma w sobie delikatne, rozświetlające drobinki, naprawdę słabo zauważalne po nałożeniu na twarz. Jedni lubią, drudzy nie, ja jestem pomiędzy :). Drobinki nie tylko będą podkreślać opaleniznę, ale też rozświetlać skórę twarzy sprawiając wrażenie wypoczętej i zdrowej ceny. Do tego, dzięki odpowiedniej konsystencji, krem bardzo dobrze rozprowadza się po skórze, nadając delikatny matowy efekt, więc puder nie jest potrzebny tak szybko.
Jeżeli wierzycie w obietnice "24H" to nie wierzcie, nie jest źle, ale która z nas potrzebuje 24 godzinnego podkładu? I tak po ok. 8 -10 godzinach trzeba go zmyć :).
Cena jest jak najbardziej zachęcająca. 

Cena: 10,95 zł

Na resztę testowanych kosmetyków musicie jeszcze poczekać, ale powiem Wam, lekko zsadzając rąbka tajemnicy, że warto :). Jesteście ciekawi? :)


5 komentarzy:

  1. Z całego serca polecam drogerię. Ogromny wybór kosmetyków w dużo niższych cenach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie pomadki całkowicie nie trafione kolorem a szkoda bo chciałam coś nowego na wiosnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż pomyślałam o jakimś fajnym , konkretnym różu :D

      Usuń
  3. Testuję obecnie ten podkład, ale na razie mnie nie urzekł.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)