piątek, 9 sierpnia 2013

Na zdrowie! cz. III - kosmetyki EVELINE 4D oraz gąbka EQUILIBRA

Wyszczuplanie? Dlaczego by nie!
Liczne rozstępy powstałe kilka lat tamu na moim ciele wciąż mi przypominają, że komórki tłuszczowe pragną się powiększać. Nic też dziwnego, że każdy kilogram więcej na wadze powoduje u mnie atak paniki! Wyjazd wakacyjny motywuje! Nowe ciało na plaży zawsze czuje się lepiej.
Takim to sposobem - czas start!

Niestety...  cellulitem nie wiele można zrobić nie robiąc nic. To okropieństwo, które dotyka kobiety już w coraz młodszym wieku jest prawie niepokonane, albo przynajmniej niemożliwe do wyleczenia na stałe. Ciągle trzeba pamiętać o tym, że może się pojawić, i naprawdę bez względu na wiek, a nawet wagę i figurę (może jedynie geny nas chronią, choć i takich osób jest mało i ja do nich nie należę :().
Regularne ćwiczenia oraz odpowiednie kremy mogą pomóc "zaleczyć" tą niemiłą, kobiecą przypadłość. Cellulit to nic innego jak tłuszcz, który tak a nie inaczej odkłada się na naszych udach (przede wszystkim na udach, choć występuje też na innych częściach ciała).
Moim sposobem na cellulit są regularne masaże bańką chińską, a także masaże na rolkach (roletic) działające na zasadzie masażu chińskiego.
Nic też dziwnego, że nie mam z czym za bardzo walczyć, bo na moich nogach cellulit pojawia się w naprawdę skrajnych przypadkach (3 miesiące bez ćwiczeń). Obecnie go nie mam, albo przynajmniej jest niewidoczny. Ale co szkodzi pomasować się odrobinę więcej? :)

Do swojej walki z pomarańczową skórką dołączyłam od niedawna kosmetyki EVELINE 4D

slim extreme 4 D Złoty peeling - masaż drenujący  EVELINE < LINK - przyjemnie się nim masuje. Nie jest za ostry a nie za mocny, pachnie... zwyczajnie. Bardzo łatwo wyciska się z tubki i dobrze rozprowadza się po skórze.  Nie masuję się nim za mocno, aby nie zedrzeć opalenizny :D. Jestem po 5 użyciach, stosowany 2-3 razy w tygodniu. Co do składu, to zachęcić mogą, żekome drobinki 24-karatowego złota. No nic tylko nosić na sobie perły, spać w kaszmirach i jeść kawior, a peelingować się złotem :).

slim extreme 4 D intensywne serum redukujące tkankę tłuszczową antycellulit EVELINE< LINK - całkiem przyjemny krem, o zwyczajnej konsystencji, która szybko się wchłania. Tak intensywnie wmasowuję go w swoje uda, że czasami ręce mi opadają :D. Jedyna wada to efekt chłodzenia. Nie lubię tego. Kiedyś myślałam, że na lato takie kremy chłodzące są idealne. Jednak na dużej powierzchni (całe uda, pośladki, brzuch i boczki) jest mi stanowczo za zimno. Smaruję się nim raczej (czasem zapominam) rano i wieczorem, ok. 2 tyg..

gąbeczka, którą  masuję ciało zarówno z peelingiem, jak też używając zwykłego żelu do kąpieli EQUILIBRA < LINK- jest dobrze, ale nie do końca. Wygodne trzymanie gąbeczki, dopasowujące się gumą do dłoni jest dobrym rozwiązaniem, natomiast gąbeczka często się podwija, co staje się irytujące.

Pokazałabym zdjęcia gąbeczki... ale niestety zostałam bez aparatu, a widoczne zdjęcia udało mi się zrobić przed testowaniem "na zapas"... :(

Podsumowanie: Jak pisałam, na cellulit nie skarżę się, więc nie zauważę prawdopodobnie żadnych efektów (stąd też moja tak szybka recenzja). Nie spodziewam się też, że od samego smarowania się cellulit niknie ;). Ogół ćwiczeń i dieta to podstawa. Nie mniej jednak skóra na udach i brzuchu (bo szczególnie tam stosuję owe specyfiki) jest gładsza, miękka i napięta niż chociażby na łydkach czy rękach. Myślę, że krem i peeling się do tego przyczyniły. O ile do kremu nie wrócę (eh to chłodzenie :(), tak peeling mogę kupić jeszcze nie raz.

wszystkie produkty to prezenty z I spotkania podlaskich blogerek.



4 komentarze:

  1. Mnie również denerwuje zawijanie się tej gąbeczki :(.
    Za to uwielbiam chłodzenie jakie daje balsam. Na lato jest dla mnie idealny :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Peeling dałam mamie, ale co jakiś czas podkradam i jest naprawdę fajny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja za to efekt chłodzenia również uwielbiam! A peeling jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  4. z żadnych produktów nie korzystałam, bo jakoś nie mam problemów z cellulitem. No nic, na każdego przyjdzie pora.
    Kisski ❤

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)