piątek, 20 stycznia 2017

wytwórnia mydła - mus do ciała, kula do kąpieli

Piątkowe wieczory to przede wszystkim SPA i odpoczynek dla duszy. Ostatnie raporty już wysłane a więc można poświecić chwilkę dla siebie, szczególnie, zę ostatni tydzień był bardzo męczący. 
Z relaksacyjną pomocą przychodzą mi dziś produkty z wytwórni mydła.

Po pierwsze kula do kąpieli. Jak wiecie dysponuję małym, ale jednak brodzikiem, więc mimo wszystko mogę czasem "zaszaleć" i zrobić sobie kąpiel, lub coś do niej podobnego. Do ciepłej wody wrzucam pół kuli (drugie pół już dawno podarowałam Magdzie ;)) i delektuję się lawendowym zapachem oraz miękką, otulającą aurą i wodą.
Zapach jest delikatny, ale odczuwalny. Po kąpieli skóra jest miękka i delikatnie nawilżona. Oczywiście tłusta powłoka brudzi brodzik, ale to najmniej ważne,


Mus do ciała o zapachy Green Tea to kompletny obłęd. Wg mnie zapach podchodzi bardziej pod białą herbatę (jej kosmetyczny zapach), który uwielbiam. Konsystencja to rzeczywiście mus, który pod wpływem ciepła dłoni i ciała staje się oleisty i pozostawia skórę mocno nawilżona. Faktycznie, trochę czasu zajmuje mu całkowite wchłonięcie, ale nie zmienia to faktu, że spisuje się na medal w kwestii nawilżania!



Ostatni produkt to mydło w kostce o zapachu Lawendowym - LAVENDLOVE. Niestety, póki co nie miałam jeszcze okazji go wypróbować, jednak wszystko przede mną :). Mam nadzieję, że jak poprzednicy spisze się na medal.


3 komentarze:

  1. Prawdę mówiąc nie przepadam za zapachem lawendy ale ten mus do ciała chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojaaa ten mus musi pachnieć cudnie :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Mus dla mnie jest genialny ♥ Ja mydełka jescze nie próbowałam :D czeka w kolejce ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)