wtorek, 29 września 2015

Jesienne przemyślenia czas zacząć

Pogoda staje się coraz bardziej jesienna. Już do pracy rowerem jeżdżę niechętnie, a katarzysko zaatakowało mnie na dobre. Nic jednak tak na mnie nie działa jak ciepła herbata, atmosfera świec i ukochany mężczyzna u boku. Oczywiście nie zapomnę na kilka ostatnich dni w Polsce o treningach, na które ostatnio nie miałam totalnie czasu i mieć go później raczej nie będę.
Pamiętacie jak rok temu pisałam o 10 cudownych sposobach na jesienną chandrę? KLIK Nie zapomniałam też i o nich ;). Muszę się cieszyć naszą piękną polską pogodą, bo już niedługo powita mnie deszczowy i pochmurny Londyn! Właściwie nigdy tam nie byłam (poza lotniskiem Stansted :D) także pośród deszczy, wiatrów, chłodu i wilgoci będę też poznawać to nowe miejsce.
Nie ukrywam, że ciężko mi będzie się rozstać z tym wszystkim co mam tutaj, w Polsce. Nie mniej jednak jadę tam w szczytnym, przynajmniej dla nas, celu. Staram się nie myśleć o tym, że będzie ciężko i jak wiele nerwów będzie mnie to kosztowało, skupiam się tylko na pozytywach, których wszakże tak mało :D. Dużym pozytywem jest fakt, że nie jadę tam sama, a z moim ogarniętym Mężczyzną, w którym czuję wielkie wsparcie. To jest ważne <3.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz :)