środa, 9 września 2015

Czerwona pomarańcza - Balea na włosy

Nie wyszukuję niesamowitych szamponów - szampony mają dokładnie czyścić i nieobciążać włosów. To odżywka i maska ma mieć w sobie bombę witaminową i odżywiać całe włosy, powiedziałabym: od stóp do głów, czyli od cebulek po same końce!
Szampony Balea są, jak dla mnie, odkryciem roku. Niezależnie od tego którego z nich używam (poza przeciwłupieżowym, bo nie używałam) to każdy z nich myje pięknie a dodatkowo pielęgnuje delikatnie moje włosy. Nie wiem, czy działają na to co mają działać (tu np.na farbowane włosy... ale przecież od marca nie farbowałam.. :D). Po prostu myją.
Cóż, a cena? Zaskakująca bo całe szalone 0,65 Euro (albo 0,55, nie pamiętam). 
Odżywki natomiast nie są rewelacyjne, jak to powinno być w przypadku właśnie odżywek, bo jak dla mnie bardzo obciążają włosy, za bardzo. Dlatego używam ich tylko na końcówki włosów, które później i tak dodatkowo ujarzmiam olejkiem arganowym z Maroka. Cena taka sama jak w przypadku szamponu.
Zarówno odżywka jak i szampon pachną cudownie! Każda nuta zapachowa jest idealna i mam nadzieję, że o każdej przekażę swoje 5 groszy (5 euro centów :P).
Ceny podałam oryginalne, czyli z niemieckiej drogerii DM. Nigdy nie trafiłam na kosmetyki Balea stacjonarnie, więc trudno mi powiedzieć za ile, gdzie i w jakich cenach są dostępne.


2 komentarze:

  1. Ja dorwałam te szampony w jednym z bazarków nadmorskich po 6zł ;p
    I super się sprawdzają

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie miałam żadnego szamponu ani odżywki z Balea ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)