poniedziałek, 7 stycznia 2013

O realizacji postanowień noworocznych

Nowy rok stuknął tak więc i czas na realizację postanowień. Skrzętnie zanotowałam je w swoim kalendarzu uwzględniając wszystkie szczegóły. Teraz zostało dotrwać do końca roku i powoli je "odhaczać". Niektóre z nich rozpoczęłam już kilka dni temu. Mam tu ma myśli ćwiczenia. Wprawdzie nie zapisałam wymiarów, tylko wagę, ale wymiary będę widziała po ubraniach. Oczywiście niezastąpione, jak dla mnie, treningi z Ewą Chodakowską są podstawą. Dorzucam do tego spacery (szybkie), siłownię, fitness, basen (na zmianę). Będzie dobrze i już na wakacje wrócę do swojej wymarzonej SYLWETKI :).
Ale jak wiadomo, już Sebastian kręci nosem, bo jak to ja chcę mieć mniej ciałka... :D. Mimo wszystko stawiam opór i będę walczyć z tym, czego nie chcę, a więc z fałdami tłuszczyku :P.



Wczorajszego wieczoru, podczas przeglądania Waszych postów towarzyszył mi mój psotnik KOT! Nie wiem ile już gumek do włosów zostało schowanych, zgubionych i zniszczonych przez mojego kota...



6 komentarzy:

  1. powodzenia w postanowieniach ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. powodzenia w realizowaniu postanowień :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że uda Ci się je wszystkie zrealizować. :)
    W wolnej chwili zapraszam do mnie. ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam za Ciebie kciuki kochana :***
    śliczny kotek *.* jaka to rasa ?

    http://never--lookback.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodka kicia!
    Trzymam kciuki za ćwiczenia! Ja trochę ćwiczę, biegam ... mam nadzieję na płasku brzuszek na wakacje ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)