piątek, 3 czerwca 2016

Nowy domownik - kociak

Odkąd zamieszkałam z D. wiedziałam, że nie mogę mieć żadnego zwierzątka poza rybkami. Rybki mnie nie jarają, więc ponad rok nie było nowych lokatorów. Aż do niedawna. Staliśmy się "rodzicami" młodego kociaka, o bardzo męskim imieniu - Andrzej. Niespełna dwumiesięczna, ruda kuleczka zamieszkała z nami. Dokładnie nie wiem jeszcze na jak długo (D. ma alergię) ale w innym przypadku znajdzie się u moich rodziców, także też w dobrym i odpowiednim miejscu.
Mały kociak to duża odpowiedzialność. Trzeba go pilnować, wychowywać i poświęcać mu dużo czasu. Pozwolę sobie dać kilka rad osobom, które chcą, lub chciałby zdecydować się na kociaka w mieszkaniu i zapoznać Was z Andrzejem <3.

Zacznijmy od kuwety - w mieszkaniu niezbędna! gdy kotek mieszka na podwórku nie jest tak istotna, chociaż warto nauczyć do załatwiania swoich potrzeb w jednym miejscu. Kuweta musi być dość wysoka i nieprzepuszczająca wody (szuflady i kartony odpadają:)). Warto też zainwestować w specjalny żwirek. Pochłania zapachy, a w wersji zbrylającej pozwala łatwiej usuwać to co już zbędne. Klasyczny piasek z podwórka po prostu przesiąka zapachem, który jest niezwykle intensywny i nieprzyjemny.

Miski + jedzenie. Względem misek nie ma większego znaczenia jakie wybierzemy. Nie mogą być za wysokie i za szerokie, bo kotek nie zje nic z wnętrza. To czy plastikowe czy metalowe też nie gra roli. Ja zdecydowałam się na dwie niezależne miseczki. Bardzo fajna i praktyczna sprawa przy myciu. Koty w zależności od tego jakie są powinny mieć odpowiednio dobraną karmę, odpowiednich ilościach i stosunku suchej karmy do mokrej. Wiadomo, że koty domowe powinny jeść mniej niż koty podwórkowe (mniej ruchu). Poza tym dorosłe koty nie tolerują laktozy i nie powinno się im podawać mleka, tylko samą czystą, świeżą (najlepiej butelkową) wodę. Inaczej też karmi się koty po sterylizacji/kastracji.


Posłanie. Ważne, aby kotek wiedział gdzie może spać. Mój testuje różne miejsca, tylko nie kartonik, który mu przygotowałam. Koty najlepiej czują się w miejscu miękkim, cichym, spokojnym i ciepłym. Andrzej zasypia w sypialni na wezgłowiu z poduszek, zaraz za naszymi głowami. Mimo, że sypia spokojnie wolałabym, aby nie spał z nami w łóżku, więc z uporem maniaka odnoszę go do kartonu (słabe... :D) a później na kanapę.

Zabawki i drapaki. Koty bawią się wszystkim. Dosłownie. Ulubione zabawki Andrzeja to stara piankowa piłeczka, lotka do badmintona oraz kulki z folii aluminiowej. Do mniej fajnych rzeczy należą kable, klucze, gumki do włosów, buty i wszystko to co da radę przesunąć łapą albo ugryźć (łącznie z moimi kosmetykami). Kupowanie drogich zabawek dla kota w moim przypadku jest trochę zbędne :). Drapaka jeszcze nie mam, dopiero planuję zakup. Jest to bardzo praktyczna sprawa jeżeli mamy takie meble i dywany, które kotek mógłby zniszczyć. Moich mebli mi nie szkoda (nie są nowe i nie będę płakać jak coś się zaciągnie :D), jednak jeżeli kiedyś je wymienię wolałabym, aby kotek nie sprawdzał swoich pazurków na nowym dywanie czy kanapie.

Dyscyplina i tresura. Koty są trudne w tresurze i pokazują to niejednokrotnie. O ile kuwetę ogarniają milion razy szybciej niż psy to z zachowaniem jest tempo. Małe koty potrzebują szczególnej uwagi. Mój sposób na kary jest dość prosty i mam nadzieję, że skutkuje (zweryfikuje to czas) - każda próba zabawy z kablem, gryzienia nogi, włażenie tam, gdzie nie może kończy się spsikaniem go z zaskoczenia wodą, uderzeniem gazetą obok kota albo krzyknięcie z machnięciem ręką. Absolutnie kotka nie biję. Nasze agresywne i bolesne zachowanie wobec kotka może zakończyć się jego zemstą. Każde dobre zachowanie - skorzystanie z kuwety, ładna zabawa, spokojne leżenie owocuje głaskaniem, przyjemnym drapaniem czy smakołykiem. Podobno (jeszcze nie tresowałam) zapach kocimiętki zachęca kota (zabawki, miejsca dla kota czy drapak powinny tak pachnieć) a zapach cytrynowy odrzuca (analogicznie).

Pielęgnacja. Kotki domowe potrzebują większej uwagi. Muszą być czyste cały czas. Nie, kotów się nie kąpie, a jak już to rzadko i specjalnymi szamponami. Pazurki obcina się raz na 2 tyg. specjalnymi cążkami. U kotów z długą sierścią obowiązkowo należy czesać, delikatną szczotką, najlepiej gumową i mokrą. Koty z krótką sierścią też mogą być czesane.
Zdrowie. Regularne wizyty u weterynarza to podstawa. Pierwsza wizyta może być straszna zarówno dla kotka jak i dla nas. Badania, odrobaczanie, szczepienia nie należą do najprzyjemniejszych. W przypadku mojej wizyty pojawił się te problem świerzbu usznego, co sprawiło wiele bólu i męki małego Andrzeja. Kotki domowe powinny być wysterylizowane lub wykastrowane jeszcze zanim dojdzie do "pierwszego razu". Koty obsikują otoczenie oznaczając teren (co bardzo nieprzyjemnie pachnie), kotki po prostu rodzą małe.

Miłość i odpowiedzialność. Z jakiegoś powodu mamy tego kotka. Każde zwierze zbliża ludzi i uczy odpowiedzialności. Skoro już zdecydowaliśmy się na kotka to mamy na sobie obowiązek (w moim przypadku przyjemność) opieki i troski. Jak wiadomo, koty bywają niewdzięczne i egoistyczne, ale nie zmienia to faktu, że są równie kochane jak psy.

PAMIĘTAJ! Zanim zdecydujesz się na zwierzaka doskonale się zastanów się kilka razy czy jesteś w stanie się nim zająć i czy masz warunki do trzymania go. Nie bierz kotka pod wpływem emocji, to nie zabawka, którą można wymienić na inną!

Nie wiem ile z Was pamięta, że prawie 3 lat temu pożegnałam się z moją długoletnią kotką - Kicią, z którą mieszkałam u rodziców. Od tamtej pory mam wielki sentyment do kotów, których wcześniej raczej nie lubiłam (zawsze miałam psy). Niepotrzebnie często porównuję Andrzeja do Kici. Każdy kot jest inny. Pojawił się też niejeden wpis o Kici tutaj KLIK macie zakładkę do wszystkich wpisów z moimi zwierzakami w roli głównej :).




4 komentarze:

  1. To może jest Kicia w rudym wydaniu 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Słodki jest. Bardzo przydatny post ;) ja niedawno musialam uspic pieska... i zastanawiam się nad nowym ziwerzakiem, tylko kwestia namowienia rodzicow ;) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słodkie zwierzątka :) Ja mam królika, buszuje po domu jak niejeden kot! :D Od początku był bardzo spokojny, kabli nie ruszał, a teraz podgryza.. I to nie tylko kable, a nawet mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Przesłodki kociak! Uwielbiam te zwierzątka, ale ze względu na rodziców (którzy nie są do nich nastawieni aż tak pozytywnie jak ja) nie jest mi dane mieć takiego pod opieką

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)