środa, 9 marca 2016

Wiosenne losowanie! Glinka od COBEST

Podejrzewam, że to tylko jeden, przelotny dzień tego słońca, ale dziś od rana jest pięknie i słonecznie - liczę, że zostanie tak na dłużej, choć to marne szanse, bo na jutro zapowiadają już deszcz. Niemniej jednak to poranne słońce natchnęło mnie do zorganizowania wiosennego rozdania. Każda z nas potrzebuje chwili dla siebie, swojej urody, delikatnego, domowego spa. 

Do wylosowania jest żółta glinka - sponsorem jest firma COBEST,
Zasady są proste:
1. Musisz być obserwatorem mojego bloga.
2. Polajkować fun page firmy Cobest KLIK
3. W komentarzu pod tym postem napisać swojego maila kontaktowego.
4. Możesz też udostępnić tę informację na swoim blogu lub funpage :).



Rozdanie trwa równo miesiąc - czyli do 9.04. 2016 i w ciągu 3 dni po zakończeniu wylosuję zwycięzcę oraz skontaktuję się z nim :).

Poniżej prezentuję Wam opinię o niebieskiej glince, którą miałam okazję testować.
Zacznę od tego, że pierwszy raz sama aplikowałam glinkę. Do małej miseczki wrzuciłam ok. 2 małych łyżeczek glinki i dodałam odrobinę ciepłej wody (jeżeli naleje się za dużo trzeba odczekać aż wyparuje, albo zlać). Podejrzewam, że nie wskazane jest używanie metalowych łyżek, ale cóż... :).
Błotną papkę łyżeczką nakładałam na całą twarz. Fajnie się trzyma i nie wpływa. Czekałam aż do całkowitego wyschnięta, w moim przypadku ok. 30 min (za długo) i zmywałam ciepłą wodą. Na początku próbowałam wacikami, ale to mozolna praca, łatwiej wejść pod prysznic i się umyć razem z dokładnym myciem twarzy. Trochę brudzi, ale łatwo zmywa się ze zlewu czy brodzika. Trzeba jednak uważać, bo drobinkami można podrażnić sobie skórę, więc podczas zmywania nie szorujemy. Po pierwszej aplikacji byłam przerażona. Moja twarz była niesamowicie czerwona i myślałam, że dostała uczulenia. Po około 1h zaczerwienienie znikło, a cera była miękka, delikatna i wyraźnie nawilżona. Po 3 aplikacjach (raz w tygodniu) zauważyłam, że ziarnista i szara cera zaczyna znów nabierać blasku. Serdecznie polecam dla osób cierpliwych, ale i też pragnących ładnego wyglądu! :)
cena : 24 zł/ 120 g




5 komentarzy:

  1. Szczerze przyznam, że nigdy żadnej glinki nie używałam :) może to czas najwyższy.. ;)
    Obserwuję jako Moniaa
    FB jako Monika No...
    a mail to: monusia.blog@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. oo! widzę, że to coś dla mnie! lubię mineralne kosmetyki :) dziękuje kochana za komentarz i zapraszam ponownie :*

    OdpowiedzUsuń
  3. obecnie poszukuję dobrej maski, może wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oo również Białostoczanka! :)

    Obserwuję jako: Paulina Anna
    Lubię Cobest na FB jako: Paulina Anna K...
    Email: sasskhaya@gmail.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)