środa, 23 marca 2016

Spring time - czyli przywołujemy wiosnę z Esentrie

Dziś znów rozpoczynam dzień od wizyty słodkiego słoneczka za moim oknem, cudowne uczucie! Wiosna już na dobre próbuje wskoczyć w nasz codzienny rytuał życia. I bardzo dobrze, bo właśnie promienie słoneczne poprawiają mi humor jak nikt inny (poza D. ;)). 
Okres wiosenny to też najlepszy moment, aby przygotować swoje ciało do lata, ale nie tylko ćwiczeniami poprawiając sprawność i sylwetkę, ale przede wszystkim przygotować skórę na dotyk słońca i świeżego powietrza. Powiedzcie mi, jak to jest z Waszymi stopami? Jak często dbacie o nie? Przyznam się, że miałam taki okres w życiu, że zapomniałam o pumeksie i w sumie nie czułam potrzeby pokazywania stóp. Zmieniło się to kilka lat temu, kiedy kupiłam piękne sandałki. Początkowo nie mogłam ich nosić, bo stan moich stóp był raczej na 2 w skali 1-5 :D. Trochę czasu mi zajęło, aby doprowadzić je do ładu i obiecałam sobie, że już nigdy więcej! I od tamtej pory regularnie złuszczam naskórek i kremuję stopy. 
Właściwie stopa przyjmie wszystko, każdy krem. Nie oczekuję tutaj efektu WOW, bo zawsze pojawi się zrogowaciały naskórek, niezależnie od tego jak dobrego kremu użyjemy. Moim jedynym wymogiem jest ładny zapach (hehe), brak efektu chłodzenia i cena.


Dziś zaprezentuję Wam krem do stóp, który ma jeszcze jedną zaletę - jest duży, czyli na długo wystarczy. Zapach ma przeciętny, jednak nie intensywny, także bardzo szybko pozbywam się go spod nosa, co prawda nazwa "spring time" pasuje - taki jakby słodko kwiatowy. Cena 12 zł/15 ml - atrakcyjna! TUTAJ dostępny.

Efekty: Zawsze aplikuję krem po kąpieli (co 2 dni) i zakładam bawełniane skarpetki. Rano stopy są jeszcze delikatnie w kremie, więc płuczę je i czuję naprawdę przyjemną miękkość. Uważam, że idealnie zaczyna nawilżać moje stopy. Skóra jest przyjemna, ma zdrowy wygląd. Nawet paznokcie stały się ładniejsze - jaśniejsze, czyli zdrowsze. Znikły nieestetyczne, suche skórki. Do tego ładne opakowanie - choć ta zakrętka czasem mnie irytuje, to wynagradza estetycznością.


Wszystko to prezent od ESENTRIE! Dodam także, że wszystkie zakupy w tym sklepie pakowane są GRATIS w przepiękne pudełeczka! To dodaje uroku i elegancji!

Powyżej zdjęcie pudełeczka i innego produktu, o którym napisze za jakiś czas ;-) a poniżej nasze zdjęcie z Mikołajkowego spotkania podlaskich blogerek, na którym zostałyśmy obdarowane owymi pudełeczkami.
Przypominam o losowaniu! :)
>>> KLIK <<<





3 komentarze:

  1. A jak u reszty koleżanek się sprawdziły? ;-) hmm dobry krem do stóp to podstawa ;) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze chyba nie trafiłam na ich recenzje :)

      Usuń
  2. Dzięki tobie też zacznę dbać o stopy. Przeczytałam tekst i stwierdziłam "Kurcze Wera niedługo lato a twoje stopy są kompletnie niezadbane" Dziękuję może wreszcie ruszę tyłek i o nie zadbam :*

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)