sobota, 29 listopada 2014

Oprócz błękitnego nieba....

Zima się rozwija to i wzory na paznokciach w mroźniejszych kolorach. Przyznam się szczerze, że całkiem podoba mi się wymysł nietypowego manicure, z dodatkiem giltera, szczególnie tego, który dziś prezentuję.
Cały "zabieg" trwał ok 30 minut, efekt na wielki plus (zakochałam się :D), nieco gorzej z jakością...
Błękitna podstawa to zakup z chińskiego centrum z Portugalii, kiedyś już pokazywałam go w wersji nieklasycznego manicure TUTAJ.
Szary, lekko mieniący się w róż, to lakier z Essence. Na wszystkich paznokciach wygląda kulawo, ale na pojedynczych mi się podoba. Tutaj uwaga do jakości... po 2 dniach już są konkretne odpryski :(. Pokazywałam go kiedyś TUTAJ wraz z gilterkiem.
Gilterek z Essence, moja perła wśród lakierów. Nie sądziłam, że na niebieskim tak świetnie się zaprezentuje.
p.s. te suche skórki to jakaś masakra! mimo kremowania i wycinania wciąż takie są ;/ POMOCY!




6 komentarzy:

  1. nic mi dzisiaj nie potrzebaaaaaaaaaaa :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie topery - świetne są :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten błękitny kolor jest cudny, ja ze skórkami walczę razem z oliwką od Eveline, kremem do skórek z Avon i moczę skórki z wodzie a później jak poleruję płytkę paznokcia to i przy okazji skórki (zaczerpnięty pomysł od pewnej Pani kosmetyczki)...:) jakieś tam efekty ze zabiegi dają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie różnorakimi oliwkami smaruje jak nakładam odzywkę z Eveline (ona wysusza) i kiedyś to wystarczało, a teraz nie... :( może to też wina zimy :D

      Usuń

Dziękuję za komentarz :)