sobota, 6 września 2014

Żel micelarny do mycia twarzy

Kiedyś totalnie nie zwracałam uwagi na swoją cerę. Może też dlatego miałam z nią ciągle problemy (wypryski, różnokolorowe plamy). Od jakiegoś czasu zwracam dużą uwagę na to czym myje i smaruję swoją twarz. Dzięki uprzejmości firmy Oillan Balance oraz Podlaskich Blogerek mam okazję spróbować, dość nietypowej jak dla mnie formy, żelu micelarnego.
Dlaczego nietypowa forma? Dlatego, że czegoś z napisem "micelarny" używałam tylko jako płynu. Jednak postać żelu jest bardzo zachęcająca. Zacznę od tego, że używam go po umyciu twarzy. Nakładam niewielką ilość na dwa waciki, każdy na pół twarzy. Daje takie dziwne wrażenie lekkiego orzeźwienia, bardzo przyjemne uczucie. Bardzo szybko się wchłania. Używałam go codziennie wraz z kremem Equille BIOgenic Day (post o nim tutaj) i w ciągu 2 tygodni moja przesuszona po portugalskim słońcu skóra wróciła do wspaniałego stanu.
Małą wadą, jak dla mnie, jest sposób wydobycia kosmetyku. Niby otworek powinien być praktyczny, a jednak mam problem z aplikacją odpowiedniej ilości produktu i muszę robić to delikatnie, aby nie wyleciało za dużo.
Myślę, że jest wart swojej ceny (ok. 21 zł /150 ml) i póki co wygrał walkę z płynem micelarnym z biedry :P (poza kwestią demakijażu oczu)


4 komentarze:

  1. Bardzo lubiłam nim myć rano twarz. Nie wysuszał i delikatnie pielęgnował :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda! jest bardzo delikatny :) powiedziałabym nawet, że działa trochę w formie kremu :)

      Usuń
  2. Ja żelu micelarnego jeszcze nie miałam. Zawsze tylko płyn :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli ma dobre działanie tak jak piszesz, wart jest swojej ceny jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)