czwartek, 25 września 2014

Tak się składa, że weekendem była Warszawa!

Totalnie spontanicznie. Znajomi zadzwonili czy odwieziemy ich na lotnisko, hmmm dlaczego nie?
I o to takim to sposobem pochmurną i mglistą niedzielę spędziliśmy w Warszawie. Niestety pogoda nam nie sprzyjała. Było chłodno i mgliście. Z lotniska udaliśmy się do Galerii Mokotów, gdzie zjedliśmy śniadanie... w McDonaldzie :D.

Później błądziliśmy po mieście i trafiliśmy do Złotych Tarasów. Tam zostawiliśmy auto na parkingu i poszliśmy na prawie godzinny spacer po mieście. Jednak chłód nie pozwalał na dłuższe przechadzki. Z resztą widać też moją zadowoloną i wyspana minę :D.



Później wylądowaliśmy już w samych Złotych, gdzie obeszliśmy miliony sklepów, w których nie znaleźliśmy sobie totalnie nic! Wypiliśmy kawę w starbucksie i pojechaliśmy na Stadion Narodowy. Tutaj było kolejne całe nic ... gdyż wjazd autem osobowym kosztował 20 zł! Słucham? ;/


Stwierdziliśmy, że lecimy na Targówek, a właściwie skończyliśmy w Ikei. A tu? Ja to w raju :D. Była to moja druga wizyta w Ikei, w tym pierwsza w Polsce, żal co? :D haha Kupiłam sobie posiadane chyba przez wszystkich osłonki na doniczki i świeczki (ciekawe czy po zapaleniu pachną tak jak w opakowaniu?).


I o to taki był nasz szalenie spontaniczny dzień w Warszawie.... :)


4 komentarze:

  1. Pamiętam kiedyś swój wyjazd do Złotych Tarasów...
    Nic sobie nie znalazłam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobra Warszawka nie jest zła! :) fajnie spedzony weekend ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne są takie spontaniczne wyjazdy. Szkoda tylko że pogoda noe dopasowala sie do wyjazdu

    OdpowiedzUsuń
  4. No nieźle zaszalałaś, że niby pierwszy raz w Ikei w Polsce ^^ Wczoraj również byłam w Ikei. planowałam zakup tej osłonki na doniczkę jako miejsca do przechowywania pędzli, jednakże jak zobaczyłam jej rozmiary to stwierdziłam, że moja 'kolekcja' pędzli jest za mała i wzięłam świecznik w podobnym stylu ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)