wtorek, 9 października 2012

Doba ma za mało godzin...


Zacznijmy od tego, że zdałam egzamin z angola!! nie znam dokładnego wyniku jeszcze, ale ważne, że do przodu! Już mam mniej stresu! Zawsze to mniej roboty i zmartwień na przyszłość.
Cały swój wolny czas spędzam z Sebą, ale czas przystopować :P. Od czwartku nie było nocy żebyśmy razem nie byli - magia :). Musimy nadrobić ten "stracony" czas.
Jednak czas goni. Trzeba zacząć wdrażać się w uczelniane życie. Zaczynam od projektów o życie :D i na weekend zostawiam naukę o mapach topograficznych i wykreślaniu profilów. A za pasem praca licencjacka, która bądź co bądź pomału zaczyna mi zabierać sen z powiek! Tematu brak, inspiracji brak, totalna pustka - jasne, jak zawsze damy radę! :D
A z innych nowości - to kupiłam sobie buty. Chociaż po złych doświadczeniach miały to NIE być buty z Deichmanna, NIE zamszowe, NIE szare. Wyszło jak wyszło. Seba tak doradził to niechaj będzie. 89.00 zł to nie 159 czy więcej.
Aha, no i mało tego. Jutro idę na super słodkie, kolejne już urodziny. Prezenciki gotowe. Białe rameczki 20x30 ze zdjęciem, żelki, wino, zapakowane w papier w pastelowe misie. Będzie uroczo, hah!



6 komentarzy:

Dziękuję za komentarz :)