środa, 11 lipca 2012

Oprócz błękitnego nieba...

... nic mi dzisiaj nie potrzeba...

Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie! Naprawdę wiele to dla mnie znaczy. Pozwoliłam sobie skasować niemiłe komentarze, które pojawiły się pod poprzednią notką. Nic komu do tego jak wyglądają moi bliscy. Dla ciekawskich anonimów - Sebek nie jest moim ojcem i jest zaledwie 2 lata starszy ode mnie. Na litość Boską, nie wygląda na starego dziada! Anonimowość ludzi mnie przeraża...

Poza wielkimi upałami, ostatnimi dniami były też ładne wieczorny. Pominę tu fakt kilku burz, które w niektórych częściach Polski były koszmarem. U mnie, na Podlasiu, nie było większych zniszczeń. No... nie liczę zalanego Białegostoku, ale to inna historia.
Widoki i układy chmur na niebie ostatnio mnie rozpieszczały. Nic, tylko brać aparat i robić zdjęcia.
spójrzcie sami!





9 komentarzy:

  1. przepiękne niebo. komentarze od anonimów - nikt ich chyba nie lubi... :)
    pozwolę sobie zaobserwować bloga,
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Po burzy,zawsze wychodzi słońce:)
    Patrząc na Twoje zdjęcia tym słońcem,jest prześliczna TĘCZA:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tęcza! Zdjęcia strasznie mi sie podobaja ;) Buziaki, zapraszam w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, niebo jest piękne wieczoram;))
    Zapraszam do mnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma się co przejmować anonimami, są odważni tylko przez internet. :)
    Śliczne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  6. troglodyci.leczcacy swoje wlasne kompleksy dogryzajac innym zenada smiesza mnie tacy ludzie i nawet im wspolczuje ;) ... zapraszam do mnie;)! obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  7. piekne widoczki :) zapraszam do mnie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  8. dzisiaj rano błękit się gdzieś schował w Szcz, ale już wrócił i jest pięknie <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)