sobota, 14 stycznia 2012

Snow is falling!

Taaaaak! Nareszcie doczekałam się białego puchu w mojej okolicy. Wczoraj wieczorem jak zaczęło padać tak i pada do teraz. Może i drogowcy i kierowcy narzekają (chociaż sama jestem czynnym kierowcą!) , ale ja mimo to świętuję! Niestety śnieg się nie klei, więc z bałwana nici, ale sam fakt białej narzuty na powierzchni napełnia mnie niejako energią.
Ze względu na taką a nie inną pogodę nastały pewne problemy natury technicznej i moja mama została bez samochodu. Niestety, "mój" samochód to jest po części jeszcze jej, a więc ona ma do niego prawo. Doszłyśmy do porozumienia i na czas awarii jej samochodu ona przejmuje  "mój". Ja natomiast, aby oszczędzić sobie trudu z dojazdem 3 autobusami, przeprowadzam się na 3 tyg. (aż do końca egzaminów) do Seby.
Zdjęcia co prawda są sprzed kilku dni, kiedy to na chwilkę tylko spadł śnieg. Dziś niestety, ale nie miałam czasu na sesje zdjęciowe. Od rana szalałam w związku z organizacją poczęstunku pączkowego w Domu Dziecka, ale o tym może innym razem. Teraz zabieram się za naukę, a Wam życzę miłego wieczoru :).

4 komentarze:

  1. Tak !! U mnie też i chwile temu jak się obudziłam dalej sypie i jest go coraz więcej ;))Byle by komunikacja miejsca się nie spóźniła hehe

    OdpowiedzUsuń
  2. too cute! i love your gloves x

    luna
    lunaoffduty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie niestety nie ma śniegu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)