poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Happy B-day!

Ostatni okres jest dla mnie niezwykle pracowity i szalony. Wiele rzeczy dzieje się niespodziewanie i potrafi mnie zaskakiwać. Nic też dziwnego, że dziś, kończą 25 lat, nie siedzę spokojnie w fotelu, tylko na spokojnie domykam dzisiejszy pracowity dzień. Tak, dziś zaczęłam nową pracę, taki jeden z wielu prezentów, jakie na mnie czekały w tym roku. Świętowanie zaczęłam już w sobotę, kiedy to z samego rana Dawid najpierw wręczył mi cudowny bukiet z 25 czerwonych róż, a później oznajmił mi "pakuj bikini, jedziemy" i zabrał mnie na Litwę do Aquaparku w full opcji. Mało tego, w niedzielę rano czekał na mnie kolejny prezent - uroczy szlafrok, który wypatrzyłam sobie ostatnim razem na wspólnych zakupach. Dopięciem całego festiwalu jest wieczór, kiedy to ja go zabiorę na kolację :). 

W końcu tylko raz w życiu świętuje się swoje pierwsze 25 lat! :)





Mam nadzieję, że koniczynka, przyniesie mi szczęście ;)


6 komentarzy:

  1. Wszystkiego naj naj!! Piękna bransoletka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Troszkę spóźnione, ale najlepszego kochana! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz super faceta :) Jeszcze raz 100 lat i gratuluję nowej pracy! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego najcudowniejszego ;* :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana kolejne sto lat :) a prezenty cudowne :):):) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. Naj Najlepszego! Spóźnione ale szczere :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)