wtorek, 14 października 2014

Różowe landryneczki

Chińskie centra w Porto posiadały w wielkiej mierze dosłownie ten sam asortyment. Nie biegałam po drogeriach, bo zwyczajnie nie widziałam potrzeby płacenia więcej, za to samo :D. Takim sposobem wpadł w moje ręce, a właściwie na moje paznokcie landrynkowy róż za całe 1 Euro!

Powiedziałabym, że lakier cudo. Ładnie się maluje, szybko schnie, 3 warstwy kryją idealnie i .... bez odprysków już 5 dzień! ;o
Żeby nie kolor, którego nie trawi mój chłopak :D, malowałabym się nim częściej :D.



4 komentarze:

Dziękuję za komentarz :)