czwartek, 9 października 2014

Nie lubię się malować

Tak jak w tytule :P. Make up "no make up" w moim wydaniu to niekiedy tylko podkreślenie oka. Zdecydowałam się znów na ciemny kolor włosów i w takim wypadku bez makijażu wyglądam jak śmierć. Znów próbuję przyzwyczaić się do eyelinera, którego ostatni raz używałam miliony lat temu. Nie lubię "przemalowania", miliona warstw, albo czarnego oka, gdzie kreska kończy się na uchu, a cienie gdzieś na czole.
Brak dużej ilości szpachli na twarz traktuję jako receptę na zdrową i czystą skórę. Odkąd maluję się zdecydowanie mniej (od momentu przyjazdu do Portugalii, czyli 8 miesięcy) naprawdę sporadycznie mam gości-kosmitów na twarzy, co było moim problemem do tej pory. Nie ukrywam też, że w makijażu, szczególnie mam na myśli podkład, czuję się sztucznie, klejąco i nieświeżo.
p.s. na drugim zdjęciu wyglądam jakbym miała rozmazane oko :D, jednak nie, to tylko cień tak dziwnie pada :P.

A to moje malowidła. Nic wielkiego, bo i tego właśnie potrzebuję. Ze względu na skromną potrzebę użycia podkładu jest on niesamowicie wydajny. Mam zanotowane, że podkład i puder kupiłam 22 listopada 2013, podczas 40% obniżki w rossmannie. Jak widać, puder jak nowy, podkładu w okolicach połowy. Niezły wynik WPIS. Tuszu używam zdecydowanie częściej, ale też nie codziennie. W wakacje gościł na rzęsach może max 5 razy. Wciąż mam ten sam tusz, o którym pisałam Wam jeszcze z Portugalii, to udowadnia jego trwałość i wydajność WPIS. O eyelinerze nie pisałam, ale też niewiele dobrego napisałabym o nim. Dostałam go ze Stanów. Początkowo był niezły, ale teraz po całym dniu na powiece zamienia się w ciemne cienie wokół oka. Nie wart uwagi na dłuższe wyjścia.
p.s. czasem muskam policzki różem, tym zwyczajnym z Wibo. Jest niezły, mam go już 4 lata i wciąż jak nowy.
Moje małe studio make up'owe. Przy komputerze mam dobre światło, naturalne, dlatego też dokładnie widzę kolory, a jednocześnie unikam wielkiej pomyłki z przemalowaniem.


3 komentarze:

  1. Masz ładną cerę, nie musisz nic ukrywać, jednak jak wspomniałaś, że przemalowałaś się na czarny kolor, to być może i fakt, że w czarnych kolorach podkreślone co nieco musi być ; )

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak masz takie rysy twarzy to niewiele Ci potrzeba :)) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo w końcu trafiłam na dziewczynę, która nie lubi się malować :D Witam w klubie. Jeśli już się maluje to używam takich kosmetyków jak Ty :) ale robię to bardzo rzadko. Gorąco pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)