czwartek, 16 października 2014

Projekt włosy!

Pisałam już o magicznych płynach, które wpływają na porost moich włosów (pokrzywa i woda brzozowa). Powiem szczerze, że zapuszczam włosy już miliony lat, ale nigdy nie przywiązywałam większej wagi do tego jak je pielęgnować. Im dłuższe tym większej pielęgnacji potrzebują.
Trudno mi jest robić zdjęcia w tych samych miejscach i odległościach od aparatu stąd też różne ujęcia. Mniej więcej widać jednak długość, która na przestrzeni dwóch lat może nieznacznie się zmieniała, ale ja widzę zdecydowaną różnicę, co najmniej 10 centymetrów. Były ścinane, podcinane, stopniowane... aż są teraz puszczone samowolnie! Jest też różnica koloru (obecnie, ostatnie zdjęcie, czekoladowy brąz z Palette i raczej tak już zostanie :))
Włosy niestety suszę, myję co dwa dni i męczę ciepłem, choć i tak zrezygnowałam z prostownicy. Wciąż szukam idealnego rozwiązania na najlepszą pielęgnację :)
Teraz akcja pielęgnacja! Złogi olei i innych specyfików czas wlać na włosy (albo we włosy? ;-)). Następna aktualizacja w grudniu <3





5 komentarzy:

Dziękuję za komentarz :)