sobota, 10 marca 2012

new in

W poprzedniej notce chwaliłam się zakupami z mamą. Dziś pochwalę się całą resztą rzeczy, które zdążyłam zakupić w ostatnim czasie. Nie jest tego wiele. Czasami jak czytam i oglądam Wasze blogi to nie mogę wyjść z podziwu ile rzeczy (i to nie koniecznie za małe pieniądze) potraficie wynieść ze sklepów! :P Mam w swojej szafie wiele ubrań, których nie noszę, a szafa się nie zamyka. Wolę kilka razy przejrzeć jej zawartość, odświeżyć jakąś "szmatkę" niż wydać miliony na nowe ubrania. W ten sposób staram się ograniczać swoje wydatki, a zaoszczędzone pieniądze przeznaczam na podróże i kształcenie. Ale o tym już wkrótce :).



Marynarka, spódniczka oraz legginsy - sh. Czarne zawsze się sprawdza. Czy to sesja czy zwyczajny dzień, czarny to nieodłączny element mojej garderoby i tak już zostanie. Nie chwyciła mnie ta moda na pastele (może temu, że mam kompleksy apropo mojej figury i mam wrażenie, że pastele jeszcze je powiększą).
Wstyd się przyznać, ale nie miałam do tej pory czarnych balerin. Machnęłam się, a co, i kupiłam w CCC, zwykłe, czarne, lekko ażurowe. Śliczne! I dla każdego coś wygodnego, czyli białe, wysokie trampki z Auchan'a. Paliłam się na Conversy, ale cena mnie przerażała, a za 23 zł nie szkoda nawet jak się pobrudzą :).


Zakpy w Biedronce w końcu zakończyły się owocnym happy end'em. Wiele z Was kusiło mnie zestawem z Eveline Cosmetics. Szczególnie po wielu wspaniałych opiniach mówiących o rewelacyjnym działaniu odżywki 8w1 (która właśnie schnie na moich paznokciach). Mydełko z peelingiem kupiłam za pierwszym razem już jakiś czas temu. Uwielbiam peelingi w każdej postaci, więc i tym razem się na nie skusiłam. Również podczas ostatniej wizyty w rossman'ie (przed połowinkami, w poszukiwaniu pierścionka :D) zakupiłam komplet maseczek. Obecnie testuję tą z Perfecty. Stosuję ją zupełnie identycznie jak krem do twarzy na noc, z tym, ze rzadziej, raz na 2-3 dni. Reszta czeka jeszcze na swój czas.

I na koniec coś, co mam nadzieję, już niedługo nie bezie tak wyglądało. Moje paznokcie. Wstyd aż je pokazywać. Wyglądają jakby były brudne, a nie... to są przebarwienia i pęknięcia. Miejscami niezmyty, niebieski lakier. Mam nadzieję, ze po tej 14 dniowej kuracji zauważę już pierwsze objawy wzmocnienia paznokci. Pękają mi jak niepojęte! Czekam na efekty... :)

7 komentarzy:

  1. Uwielbiam tą maseczkę karotenową:) jest super:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj spore zakupy.
    Super marynarka - klasyk w każdej szafie musi być. Do tego bardzo oryginalny wzór na balerinkach.

    OdpowiedzUsuń
  3. kocham maseczki :)

    zapraszam

    http://beauty-of-the-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Białe trampki są świetne - i cena rewelacyjna !

    OdpowiedzUsuń
  5. I ja zastanawiam się jakim cudem dziewczyny stać na tyle ubrań, ale cóż, wolę się tym nie zamartwiać. ostatnimi czasy szukam swojego stylu i kompletnie nie wiem, jak się ubrać. zbyt wygodna się zrobiłam.
    odnośnie zakupów - muszę też kupić maseczki :-))

    lakier na pewno będzie się super prezentował tylko ja nieszczęsna tak strasznie nie lubię zmywać brokaciku z moich pazurków

    ściskam i zapraszam serdecznie na mojego bloga
    mam nadzieję,że Ci się spodoba i że zostaniesz na dłużej
    zapraszam do obserwowania

    kissiorki :****

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystko mi się bardzo podoba. :) Same cudowności kupiłaś. :)
    Pozwolę sobie poobserwować. :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieje ze reszta prezenciku bardziej przypadnie Ci do gustu
    Ja lubie ta miodowa serie z Oriflame, za zapach przede wszystkim
    kremu do ciala jeszcze nie rozpoczelam, poniewaz cierpliwie staram sie zuzyc to co jusz posiadam w moich zapasach

    sciskam mocniutko
    milej niedzieli :-)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)