sobota, 3 grudnia 2011

Tusz beauty line

Wczoraj skuszona okazją pojechania do biedronki z tatą nie oparłam się też pokusie kupienia nowego tuszu. Nie wydaję fortuny na moje kosmetyki, staram się kupować tanio, mało i dobrze. Mimo wszystko mam kilka kosmetyków, które nieużywane zalegają mi w pudełkach...
Ale tusze, to jednak rzecz, która póki się nie skończy lub nie wyschnie, ciągle jest używana.
Maluję się na uczelnie i większe "eventy". Na co dzień, podczas wakacji czy wolnego absolutnie nie nakładam na twarz nic innego poza jakimiś maseczkami :D.
Tusz beauty line. Jego misją jest pogrubiać i rozdzielać rzęsy. Straszliwie się paćka i nawet wytarcie szczoteczki przed aplikacją nie pomogło powstrzymać cieku.
Fakt, że wydłuża i pogrubia widocznie rzęsy, natomiast zamiast rozdzielać je to dość skleja. Mimo to bardzo dobrze się zmywa podczas zwykłego mycia twarzy żelem oczyszczającym - plus.
Są plusy i minusy. Jednak jego ciekająca konsystencja powoduje, że następnym razem go nie kupię.
Cena ok.8zł, dostępny naturalnie w Biedronce.







7 komentarzy:

  1. może musi trochę odleżeć, czasami tusze po jakimś czasie mają lepszą konsystencję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam tyle tuszy ze chyba na ten sie nie skusze, ale ciekawy

    OdpowiedzUsuń
  3. swietnie sie prezentuje
    Trwa u mnie konkurs gdzie można wygrać zegarek. ZAPRASZAM :)
    daajaa.blogspot.com/2011/12/giveaway-edibazzar.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny :) Ja wczoraj odkryłam patent na lepsze rozprowadzenie tuszu. Wystarczy przed malowaniem nałożyć na rzęsy... puder :) Wydaje się, że się mniej sklejają. Inni uważają nawet, że są wówczas dłuższe i pogrubione. Jak chcesz to wypróbuj :) Normalnie gąbeczką się aplikuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ah gdybym ja miała czas na malowanie :) bardzo fajnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. faktycznie skleja... ja mam manię na tym punkcie, nie mogę mieć sklejonych rzęs ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. jak na moje oko to stanowczo za bardzo skleja rzęsy;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)