niedziela, 31 lipca 2011

after party

Tak więc jest już po imprezie. Nie powiem, jestem nieco rozczarowana, gdyż przybyła tylko połowa osób zaproszonych... a Ci co przyszli poniekąd dali mi w kość. Ale dziękuje tym, którzy byli, są i mam nadzieję będą wierni i nie będą mnie traktować jak... śmiecia?
Mimo to imprezę uważam za udaną! Kac był (właściwie jeszcze jest). Prezenty pokarzę jutro, gdyż mam problemy z aparatem ;/.

A jutro właściwy dzień moich urodzin :)

buziaczki!!








1 komentarz:

  1. Ale na zdjęciach wszystko wygląda bardzo sympatycznie, więc musiało być i tak całkiem miło :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)