wtorek, 22 lipca 2014

Mandarynkowa Balea i poszukiwany kokos!

Niby nic, a jednak często zwraca się na niego uwagę. Czyli żel pod prysznic i jego zapach.
Osobiście preferuję zapachy świeże i lekkie (mięta, ogórek, arbuz... itp.) zarówno w kremach, perfumach jak i właśnie żelach do kąpieli. Mimo, że mandarynkowy żel do kąpieli z Belea nie jest moją typową nutą zapachową to jednak skradł moje serce. Dlaczego? Bo ten przyjemny zapach dość długo utrzymuje się na skórze - to dla mnie również ważna sprawa. Lubię przez dłuższy czas po kąpieli czuć świeżość, przede wszystkim po treningu na siłowni.
Zaskoczył mnie tu kolor. Zazwyczaj żele są półprzeźroczyste, albo dziwnie perłowe. A tutaj? Mandarynkowy zapach i kolor. Kojarzy mi się z Portugalią <3.


Co do tytułowego "poszukiwanego kokosa". Zarówno żel jak i kokowosy szampon z Balea były upominkami na pierwszym spotkaniu podlaskich blogerek od ABC-uroda.
Szampon zużyłam już dawno i namiętnie szukałam go przed wyjazdem do Portugalii. Spodobał mi się jego słodkawy zapach na włosach, konsystencja lekko lejąca się oraz działanie - puszyste i miękkie włosy. I co? teraz znów go szukam i nie ma... :( allegro, różne drogerie internetowe... i jakby zapadł się pod ziemię. Czy ktoś może wie, gdzie go dostanę?

4 komentarze:

  1. Żele Balea każdy na swój sposób zachwyca :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety nie wiem... w ogóle Balea chyba nie jest jakos mega dostępną marką w drogeriach :( szkoda, bo mandarynke bym wyprobowala ;) buziaki, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mialam tą kokosową odżywkę, ale nie zachwyciła mnie w żadnym wypadku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem jak odżywka, ale szampon, jak mało który, spodobał mi się :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz :)