poniedziałek, 22 lipca 2013

Pierwsze spotkanie podlaskich blogerek

p.s. nazwy firm oraz firm są "zalinkowane", tak samo jak i blogi wszystkich dziewczyn, wystarczy najechać na nazwę :). Ze względu na mój szablon nie widać tego.
Przypinki od : przypinka.pl

Jak już wcześniej się chwaliłam, zostałam zaproszona na pierwsze spotkanie podlaskich blogerek. Sama do końca nie wiedziałam czego się spodziewać. Nigdy wcześniej nie spotykałam się z dziewczynami,które prowadzą bloga. Tylko raz spotkałam się z Pauliną (blondemuffin.pinger.pl), gdzie to spotkanie bardzo miło wspominam :).
Zupełnie nie wiedziałam na czym polegają takie spotkania, co wypada a czego nie. Wiadomo było jedno: temat do rozmowy będzie - blogowanie. Planowo miałyśmy się wymienić kosmetykami, mieć 3 gości, zjeść i gaaaadać!
Jednak organizatorki postarały się, aby każda z nas przeżyła mały zawał serca! Blanka i Pani domu stanęły na wysokości zadania i przysporzyły nam ogrom radości! Żadna z nas nie spodziewała się takiego przebiegu wydarzeń! 
Spotkałyśmy się p godzinie 12.30 w pizzerii SixtySix przy ulicy Żelaznej w Białymstoku. Mimo iż po mieście często jeżdżę miałam problem ze znalezieniem tego miejsca :D. Mimo wszystko nie poddałam się i dotarłam na czas.
Zanim przejdę do opisania spotkania przedstawię Wam blogi wszystkich dziewczyn, które wzięły udział w spotkaniu. Niezaprzeczalnie to one były najważniejszym punktem zebrania. Osiem szalonych dziewczyn i ja (kolejność przypadkowa):
Spotkanie rozpoczęło się od zamówienia jedzenia... jednak gdy zostało nam ono podane zjawił się Pan Wojciech  Gold Water Blue (Facebook). Opowiedział nam o swoich innowacyjnych kosmetykach. Sama byłam pod wrażeniem, kiedy Pan Wojciech fachowo tłumaczył sposób działania kosmetyków.



Zaraz po wizycie Gold Water Blue przyszła do nas Pani z firmy Palmer's (facebook). Każda z nas przed spotkaniem mogła wybrać jeden produkt z oferty tej firmy. Reprezentantka firmy przyniosła na spotkanie też wiele kosmetyków, które mogłyśmy dotknąć, powąchać, posmarować się. Pachniały obłędnie! Nic też dziwnego, skoro większość z nich była na bazie masła kakaowego. Ja wybrałam żel do mycia twarzy, o bardzo gęstej, nietypowej konsystencji. Już się nie mogę doczekań pierwszego spotkania z moją cerą! :)



Mimo iż nasze organizatorki przygotowały nam szereg niespodzianek, udało się też wszystkim (wielki szok!) zrobić niespodziankę. Zrobiła ją Pani z Aromanti (Facebook). Wszystkie byłyśmy w wielkim szoku kiedy weszła do lokalu. Co prawda tłumaczyła, że przecież ktoś się z nią musiał kontaktować skoro tu jest :D, ale nikt nic nie wie. Aromanti - Dziękujemy! :)) Pani opowiedziała nam o produktach jej firmy. Przyniosła nam też torby z upominkami, które pachniały nam przez całe spotkanie! 



Niestety czas nieubłaganie upływał i około godziny 18.30 ( a spotkanie rozpoczęło się o 12.30) cudem popakowałyśmy się w samochody. Nie wystarczyło nam czasu na wygadanie się więc wyczuwam niedługo kolejne spotkanie! :) Poniżej kilka luźnych zdjęć.
brakuje Oli, która prosiła o wycięcie :)

 Marysia uciekające do pudełka


Sylwia, Ja, Ewa, Michalina, Magda (niewidoczna) oraz Ola

 Ja i Sylwia z babeczkami od delecty (jak dobrze pamiętam pieczone u Oli :))


Podziękowania należą się także innym sponsorom, którzy bardzo obficie obsypali nas upominkami (choć upominki to mało powiedziane!). Dzięki nim mamy zapas kosmetyków na najbliższy rok na pewno! I testowaniu nie będzie końca! :)



W związku z natłokiem obowiązków nie jestem w stanie już od teraz rozpocząć testowania. Muszę także przemyśleć dobrą strategię, aby nie pogubić się w tych wszystkich produktach. Zarówno dziewczyny (Blanka i Pani domu) jak i firmy dały nam nie lada wyzwanie! :)
 Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję! :)
Na zakończenie szybki rzut na to, jak upominki wyglądają w wersji "roboczej". Poniżej ładnie zapakowane w firmowe torebki.
Tutaj już widziane moimi oczami:
a tutaj już u mnie w pokoju :D



12 komentarzy:

  1. na jednym zdjeciu chowam się do pudła, a na innym wyglądam jak zjarana :D
    wszystko było jedną wielką niespodzianką :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak.. Pan Wojtek był bardzo fachowy! :D

    Ale puchaty kot, uwielbiam takie!

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy nie byłam na takim spotkaniu ;o

    OdpowiedzUsuń
  4. widać, że spotkanie było udane :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojj miałyście co robić! :) i ile podarunków :D

    OdpowiedzUsuń
  6. fajne są takie spotkania no i oczywiście prezenty:))pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Skontaktowała się z nami Blanka :).
    Pozdrawiamy serdecznie - Aromanti

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kontaktowałam się z Państwem, ale nie otrzymałam odpowiedzi więc byłyśmy zdziwione, ale miło zaskoczone. ;)

      Usuń
  8. Było FENOMENALNIE!!!!! dZIEWCZYNKI buziaczki dla Was ;*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)