sobota, 1 marca 2014

Pierwsza wizyta nad oceanem i metro w Porto

Mimo, że świata zwiedziłam już wiele (w szczególności Europę) to nad oceanem nie byłam jeszcze nigdy. Właściwie nie różni się niczym od morza :D ale zawsze warto to odnotować w swoim doświadczeniu. Odwiedziliśmy dzielnicę Porto nazywaną Matosinhos. Niestety i podczas tej podróży pogoda nam średnio dopisywała. Mimo kilku promieni słońca było wietrznie i deszczowo. A ja... byłam bardzo głodna i zmęczona, także pod koniec humor średnio mi dopisywał :P.
Co więcej, warto dodać, że sieć metro w Porto, pomimo iż to tylko 6 linii działa sprawnie i jest zadbana. Myślę, że dojeżdża we wszystkie strategiczne miejsca miasta (w obrębie centrum). Podzielona jest na 7 (chyba?) stref i przykładowo na uczelnię muszę pokonać iż aż 6 i wynosi to mnie 2,70 Euro w jedną stronę, w bilecie miesięcznym taniej, ale wciąż go nie mam :D.









7 komentarzy:

  1. Ooo! Widzę tam Sebastiana! Wy znowu coś razem kręcicie ze sobą? :) Pozdrawiam Cie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, nie kręcimy :), jesteśmy po prostu dalej dobrymi znajomymi :)

      Usuń
  2. Widać, że nieźle tam szalejecie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. kwitniesz tam! jak najwięcej słońca i wspaniałych wspomnień :)
    K.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)