piątek, 13 kwietnia 2012

Kicia po raz setny

Jak wiecie, ma kota, niejednokrotnie o nim tu pisałam. Właściwie to kotka. Humorzaste, kochane kociątko. Stare, ale jare. Ostatnio bardzo lubi moje łóżko i chętnie śpi razem ze mną. Do tego codziennie czeka pod bramą jak wracam z uczelni. Co tu pisać - moje małe oczko w głowie, rozpieszczane jak tylko się da :). Ale spójrzcie na nią i sami powiedzcie, że takiego kotka to tylko rozpieszczać i przytulać :).
Chociaż czasami to i jej Pani (czyt. JA :D) jest rozpieszczana.
Uwielbiam kwiaty, świeże mogłabym dostawać każdego dnia. Może kwiaciarką czy ogrodnikiem nie zostanę, ale w domu będę miała kwiaty na pewno!

11 komentarzy:

  1. Ja też mam kotkę :)
    I też ciągle ją rozpieszczam i przytulam, choć okropnie linieje ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam dwie kotki, które bardzo kocham:) Dla mnie dom bez kota to nie dom.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam koty, a ten wygląda strasznie uroczo, aż ma się ochotę w niego wtulić! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna ta Twoja kiciulka :D Taki puchatek :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna kicia ^^.Zapraszam do siebie :)
    zakreconazuza.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam koty! bardzo inteligentne zwierzęta.

    OdpowiedzUsuń
  7. zakochałam się w kotach przez chłopaka ;d on ma 2 i uwielbiam do nich gadać i słuchać jak mi mruczą na kolanach ;d ale niestety mam uczulenie na ich sierść czego przeboleć nie mogę..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)