czwartek, 20 października 2011

Lecz może zdążę ułożyć jeszcze wszystko przed śmiercią...

Ostatnio mam trochę mało czasu nie tylko na bloga, ale także na swoje własne, prywatne życia. A to za szczególnym wpływem planu uczelnianego ... ;/
Ale git. Dziś mam jakiś referat ;o, za tydzień kolejny... i tak w kółko chyba już będzie.
Do tego znowu choroba. A przecież ja nie mam czasu chorować i zdrowieć!
ba! przecież w piątek koniec świata, wyzdrowieje po śmierci... :P





3 komentarze:

Dziękuję za komentarz :)